Analiza: Spółki wydobywcze (kruszce) z USA (NYSE:CGAU,GFI,NEM,PVG)

Jednym z sektorów, który poddaję regularnej analizie. Wynika to trochę z obaw o przyspieszającą inflację i chęć znalezienia możliwości inwestycyjnych w sektorach które nie uczestniczyły w dynamicznych wzrostach jakie widzieliśmy ostatnio w spółkach IT.

Jeśli spojrzymy na historię to złoto jest tym dobrem, które ma historię ‚trzymania’ wartości. Ostanio pojawił się taka informacja (link) :

(Bloomberg) — Spot gold is again bobbing along near $1,800 an ounce, as it has been since mid-2020. The stickiness of that level, particularly as fundamentals turned more bearish, suggests there’s a big buyer somewhere in these waters. (…) That would suggest that whoever is buying is able to buy in scale, leave little footprint in the market and then take delivery and store the metal in secure, invisible vaults. And that points strongly toward a sovereign buyer.

Yahoo Finance za Bloomberg

Cóż to oznacza dla nas? Ktoś duży (określany mianem ‚wieloryba’ z ang. whale), najprawdopodobniej jakiś Bank Centralny akumuluje spore ilości złota w oczekiwaniu na dalszą aprecjację jego ceny. Dla nas tworzy to możliwości inwestycyjne na dwa różne sposoby:
[1] inwestycja bezpośrednio w kruszec
[2] inwestycja w spółki wydobywcze.

O ile zarówno złoto jak i srebro nie spełniają moich kreteriów trendu to powoli pojawiją się znaki że rynek spółek wydobywczych nabiera wigoru.

Spośród sporej ilości tych które są dostepne – na moją listę do obserwacji trafily następujące:
NYSE:CGAU, NYSE:GFI, NYSE:NEM, NYSE:PVG. Żadna z nich nie ma jeszcze ‚czystych’ poziomów wejścia – jednak moim zdaniem warto je obserwować.

NYSE:CGAU
NYSE:GFI
NYSE:NEM
NYSE:PVG

Spółki wydobywcze są o tyle ciekawą opcją, że wzrost ceny kruszczu powoduje spore zwiększenie zyskowności ceny spółek, co zazwyczaj przekłada się na wyższe stopy wzrostu właśnie na tych walorach vs. same metale.

1 Comment

Dodaj komentarz