Tak tak … dla tych co nie wiedzieli … INPOST jest notowany … zresztą był kiedyś notowany w Polsce – pod nazwą Integer i to była jedna z moich ‚słabych’ inwestycji … kompletnie bez strategii i jakichkolwiek zasad … to były czasy metody ‚na nosa’. Wiele zmieniłem w moim podejściu do rynków od tamtego czasu … Nadal jest to nauka bo rynek już taką ma naturę … cały czas próbuje nas wyrzucić. Ale … wracamy do INPOST (ticker INPST).
- spółka zaliczyła IPO 27 stycznia 2021, osiągnęła MAX EUR21.386 2 lutego 2021 i od tamtego czasu zaliczyła spadek do EUR4 czyli o ponad 80% … gdybym inwestował ‚na nosa’ pewnie nadal kisiłbym stratę
- był już taki moment że spółka wyglądała dla mnie na interesującą – to ten moment na wykresie (okolice lipca 2021) – w tamtym momencie obserwowałem poziom ok EUR18 – był to moment kiedy na wykresie mieliśmy już sekwencję wyższych dołków i wyższych szczytów i formowała się konsolidacja w zakresie 16.80-17.97 – przebicie poziomu 18.00 (na zwiększonym wolumenie żeby było pięknie) dałoby sygnał do zajęcia pozycji.

- nic z tego …. z konsolidacji wyszliśmy dołem i kontynuowaliśmy dalszy zjazd.
- po drodze były ‚momenty’ krótkich konsolidacji – ale filtry średnich nie pozwalały mi nawet na rozważenie wejścia małą pozycją (żadna ze średnich nie rosła, 21EMA nie była nawet nad 50SMA) – oba te momenty zaznaczyłem na wykresie ….

- I tak … powolutko powolutku zaliczyliśmy spadek do EUR 3.964. Tak tylko zaznaczę że przy tych poziomach kapitalizacja spółki wynosiła ok 2mld EUR – bardzo mało .. bardzo …
- dołek wypadł 7 marca 2022 i od tamtego czasu kurs przemieszcza się w bok. Co prawda w miarę szybko skorygował o prawie 90% – do poziomu EUR 7.5 – w ciągu zaledwie 3.5 tygodnia – ale potem ponownie zaczęły się spadki. Jednak nie zeszliśmy już poniżej poprzedniego dołka i lokalny dołek to 4.94. To pierwszy dobry znak … mówiący, że ktoś zbierał od dołu.
- nadal jednak brakowało mi jakiegoś układu ceny który odpowiadałby moim zasadom – już nie tym ‚na nosa’ …
Aż do teraz 🙂 I analiza ‚teraz’ będzie mieć dwa obszary … techniczny i fundamentalny …. Zaczniemy od wykresu …

- podoba mi się że jesteśmy nad wszystkimi średnimi i wszyskie rosną (to pierwszy taki moment od długiego czasu)
- ostatnie tygodnie to niemal klasyczne VCP z korekcjami 9.6% i 6.3%
- volumen też wzorcowo – spadał na korektach
- odbiliśmy się co prawda od EUR7.46 o którym pisałem wcześniej – ale dla mnie to dobry znak – kurs musi nabrać siły przed dalszym marszem w górę (o ile do niego dojdzie)
- kluczowy poziom to moim zdaniem EUR7.50 – od tego poziomu spółka będzie w grupie ‚hot’ na mojej liście.
To teraz rzut oka na fundamenty …
- mówimy o spółce która jest zyskowna – co w dobie sporo jednorożców wcale nie jest takie oczywiste – polecam lekturę sprawozdań liderów poprzedniej fali wzrostów
- Spółka generuje też pozytywne przepływy gotówki (z operacji) … znowu fajna rzecz …


- spółka cały czas inwestuje w maszyny … widac to w detalach z cash flow za poprzednie 2 kwartały:

- przychody i wyniki operacyjne za poprzednie kwartały wykazywały pozytywną tendencję:

To były wyniki z TradingView. Sam Inpost podaje już wyniki za Q3.

Podsumowując … robi się ciekawie 🙂 …. (ale nie jest to porada inwestycyjna).